Serwis dla ludzi marzących o poważnym związku

Wady i zalety bycia singlem

„Czuję się wolny, nikomu nie muszę się tłumaczyć. Mam mnóstwo czasu na życie towarzyskie, hobby i własny rozwój”” – chwalą się jedni. „Brakuje mi bliskiej osoby, do której mogłabym się przytulić. W trudnych sytuacjach jestem zdana sama na siebie” – narzekają inni. Jak naprawdę wygląda życie polskiego singla? Czy są osoby, dla których życie w pojedynkę ma więcej zalet niż wad? Takie pytania padły na czacie, ktrórego gościem była Maria Rotkiel, psycholog, terapeutka par i rodzin, opiekun merytoryczny serwisu SympatiaPlus, specjalizującego się w doborze partnerów. 

Alfredox: Mam 41 lat i żyję sam, bo nie spotkałem kobiety, która by mnie zatrzymała przy sobie na dłużej. rodzina nie może zrozumieć, że jestem sam, wciąż mnie na siłę swatają, tłumaczą, że zostanę na starość sam jak palec, a mi tak po prostu jest dobrze. Jak im to wytłumaczyć, że życie singla też ma swoje plusy i daje poczucie szczęścia?

Maria Rotkiel: To trudne pytanie, bliskich nie jest łatwo zmienić. Myślę, że życzą panu jak najlepiej, pytanie, czy może pan nabrać dystansu do ich nalegania? To można zmienić- mniej się denerwować tym że stale podpytują, sugerują związek. Jeśli zauważą, że stale dostają taką samą odpowiedź, a po panu to spływa- przestaną za panem chodzić.

Bez52 A ja boję się z kimś związać ? Jestem sama już 15 lat. Jak teraz zmienić całe swoje życie i przyzwyczajenia? Tylko dlatego, ze czasem chciałoby się do kogoś przytulić?

Maria Rotkiel: Lęk przed nowym związkiem po latach bycia samemu jest naturalny i zrozumiały. Jednak gdy spotyka się interesującą nas osobę dużo łatwiej powoli się zmieniać. Nigdy nie jest to zmiana przyzwyczajeń z dnia na dzień. Na ogół, to powolne wzajemne dostosowywanie się. Potrzeba przytulenia się także jest naturalna i zdrowa :-) Ja proponuję iść za potrzebą przytulenia się i być cierpliwym i spokojnym wobec zmian - one są potrzebne do stworzenia nowego związku.

~benek4321: Czy nie uważa Pani, że twierdzenie, iż nie jesteśmy stworzeni do samotności jest trochę przesadzone? Czy każdy musi na siłę szukać miłości?

Maria Rotkiel: Absolutnie nie każdy musi szukać miłości, ale każdy szuka przyjaźni, znajomości, koleżeństwa- zatem unika samotności. Samotność nie znika tylko dzięki miłości, ale wielu innym relacjom emocjonalnym. Ludzie mają to do siebie, że nieświadomie, mimowolnie stale wchodzą w relacje np. koleżeńskie, zawodowe itd. Zatem zgodzę się z myślą, że ludzie nie są stworzeni do samotności :-)

Zonamala: Jestem mężatką od 23 lat. Kiedy patrzę na swoje koleżanki, które nie mają zobowiązań, zazdroszczę im. Mogą wyjść do kina, bawić się z kim chcą, robić, co chcą. Czasami się zastanawiam, czy raczej bycie mężatką ma jakieś plusy. A to, ze ktoś poda mi szklankę wody ? szczerze, nie liczę na to? Bycie singlem, to nie tyle moda, co wybór mniejszego zła, nie myśli Pani? 

Maria Rotkiel: Myślę, że to w dużej mierze zależy od związku. Rzeczywiście zdarzają się związki przy których bycie singlem to wolność, radość i spełnienie, ale jest też wiele związków dobrych, satysfakcjonujących i wtedy bycie singlem nie jest już takie różowe. Jeśli związek jest toksyczny to wybór o byciu singlem jest zdrowy, nawet nie jest mniejszym złem.

olinka80: Od roku jestem sama z wyboru. Gdy odeszłam od narzeczonego, czułam się wolna, a dziś w miarę upływu czasu jestem coraz bardziej samotna i są chwile, że żałuję swojej decyzji. Nie wychodzą mi nowe znajomości i myślę sobie, że może lepiej było zostać w tamtym związku. Nie chcę już być żadną singielką. Wiem, że on wciąż jest sam, może powinnam zadzwonić, zobaczyć, coś się między nami zmieniło?

Maria Rotkiel: Oczywiście, że sprawdzenie jak pani na niego reaguje ma sens- ale duża część pani reakcji może wynikać z samotności, a nie z realnego uczucia do niego. Był jakiś powód dla którego go pani zostawiła. Czy pani samotność powoduje, że tamten powód już nie jest ważny? Był jakiś powód dla którego go pani zostawiła. Czy pani samotność powoduje, że tamten powód już nie jest ważny? Rok poszukiwań to nie jest bardzo długi czas, a bycie z kimś tylko dlatego, żeby uciec przed samotnością to dobry przepis na trudny związek.

~Nana: Jestem samotna od kilku lat, bo ci wszyscy faceci także z profili randkowych to tylko oszukują i po tygodniu lub miesiącu nie chcą jużmnie znać, bo są znudzeni. Co mi Pani doradzi - być samotną czy nadal szukać?

Maria Rotkiel: Nadal szukać, jest pani samotna i tak, a szukanie tylko zwiększa szanse na ciekawą znajomość. Moja sugestia to nastawiać się raczej na przyjaźń, miłą znajomość niż miłość- nie ma wtedy rozczarowania, a może być miłe zaskoczenie, gdy coś nowego- jakieś zakochanie- sie wydarzy. Szukając przyjaciela szukamy innych cech niż poszukując osoby, w której się można zakochać.

Kajeli: Od kiedy jestem singielką, znajome widzą we mnie zagrożenie, chyba boją się o swoich mężów, nie wiem już, jak się zachowywać, żeby nie wzbudzać podejrzeń?

Maria Rotkiel: Tak, to się zdarza między koleżankami. Myślę, że warto zachowywać się naturalnie, ale też nie być zaskoczoną, jeśli nagle spotkania z mężami się skończą - mężowie koleżanek będą zajęci. Podejrzenia (mam nadzieję :) ) nie wynikają z pani zachowań, a raczej z ich obaw i tego pani nie zmieni.

Sama11111: A ja uważam, że bycie samotnym, bo nie uważam się za singla, tylko właśnie za samotną osobę, nie ma żadnych plusów? Czy może być tak, ze będąc nieszczęśliwą, nie potrafię przyciągnąć pozytywnych ludzi? I już zawsze będę sama? Jak wyzwolić w sobie pozytywną energię, skoro jest się tak bardzo samotnym?

Maria Rotkiel: Rzeczywiście będąc samotnym nie przyciąga się na ogół radosnych ludzi, ale można przyciągnąć równie samotną osobę. Bycie samotnym nie skazuje na dalszą samotność- byle tylko nie zamykać się w czterech  ścianach, spotykać z kimś, rozmawiać - wpuszczać innych do swojego świata. Przede wszystkim warto spojrzeć na samotność jako na stan przejściowy, że prędzej czy później jakiś związek się pojawi, wtedy samotność tak nie boli.

NightTas: Witam, jestem sam od kiedy sięgam pamięcią, po mimo młodego wieku udało mi się zakupić średniej wielkości mieszkanie w stolicy, sytuacja finansowa jest na dość dobrym poziomie, z kolei sprzątanie, gotowanie, remonty, naprawy załatwiam sam. Singlem postanowiłem zostać gdyż nie uzależniam swojej sytuacji bądź drogi do szczęścia od drugiej osoby,  życie w pojedynkę daje wiele możliwości rozwoju. Jest też dużo bardziej ekonomiczne pod względem finansowym, bliskość z drugą osobą tak naprawdę zastępują znajomi/przyjaciele, których wraz z ilością podróży przybywa?

Maria Rotkiel: Tak, zgodzę się z tą myślą, że mając znajomych, zainteresowania, podróże i życie na dobrym poziomie można nie przeżywać samotności negatywnie.

benek4321: Mam dwójkę dzieci, mąż odszedł 2 lata temu, ale brakuje mi kogoś bliskiego i męskiego wsparcia, postanowiłam poszukać kogoś w internecie, ale boję się, jak zareagują dzieci. Jak je na to przygotować?

Maria Rotkiel: Na razie spotykać się, szukać, oglądać mężczyzn. Jeżeli pozna pani mężczyznę, który będzie wart wprowadzenia go do domu, zapoznania z dziećmi. One już i tak będą od jakiegoś czasu o nim wiedziały (np. obserwując jak się pani szykuje do randki). Nie ma sensu ukrywać przed dziećmi, że pani chodzi na randki, ale poznanie nowego mężczyzny z dziećmi wymaga dobrego poznania tego człowieka. Dzieci zareagują spokojnie, jeśli da im pani czas oswoić się z tematem nowego człowieka w pani życiu, a jeśli one nie odczują utraty pani zainteresowania nimi - wszystko się dobrze ułoży

Polub nas! 

Polub nas na Facebooku!


samamama87: Jakie wady, a jakie zalety ma bycie singlem?

Maria Rotkiel: Przypuszczam, że każdy singiel inaczej określi wady i zalety. Dla jednych możliwość swobodnego dysponowania czasem to wada, dla innych zaleta, więc trudno jednoznacznie określić wady i zalety. Ale może to dobre pytanie na czas po naszym spotkaniu z pozostałymi gośćmi - jakie zalety i wady ma dla nich bycie singlem?

~tara52: Mam 59 lat. Nie żałuję przeżytych lat. Ale w tej chwili raptownie zostałam sama. Nastąpiła straszna pustka. Ale pomału przyzwyczajam się do tego że może będę singlem do końca życia. Bo chyba już jest za póżno szukać nowej miłości, przyjaźni. Co o tym myślisz ?

Maria Rotkiel: Niedawno byłam zaproszona na uroczy ślub jednego z przyjaciół rodziny - pan ma 71 lat, wybranka ma 67 lat, a patrzyli na siebie jak para młodzików, poznali się przed dwoma laty, randkowali i przyszedł czas na weselisko :-). Myślę, że ta historia pokazuje, że w każdym wieku można spotkać właściwą osobę.

samamama87: Jak przekonać znajomych, że jestem singielką z wyboru? Cały czas zadają mi pytania i plotkują, że nie potrafię znaleźć sobie faceta?

Maria Rotkiel: Przestać się z nimi kłócić, przestać przekonywać, że tego pani chce - brak pani działań w tym temacie, ale też spokój albo śmiech. Kiedy próbują panią swatać, plotkować pokaże im że jest pani serio traktuj to co mówi. Najważniejsze jest, żeby mieć dystans do innych i ich słów.

Greeegor: A co, jeśli mam okazję być w stałym związku, ale boję się porzucić życie singla?

Maria Rotkiel: Cóż, z wchodzeniem w związek jest taka łatwość, że zawsze można z niego wyjść, dużo łatwiej niż wyjść ze stanu singla. Zawsze warto spróbować związku i sprawdzić, czy rzeczywiście bycie singlem jest lepsze niż bycie z tą konkretną osobą.

~sigielka25: Gdzie szukać miłości?

Maria Rotkiel: Wszędzie, nawet tutaj! Czy jest tu ktoś kto szuka miłości poza tą panią? :-)

~Slawek: Jak jednak spotkać tą interesującą osobę? Skoro jest strach przed związkiem, to nie chce się szukać, nie chce się poznać, a nawet boi się poznać nowe osoby.

Maria Rotkiel: Nie ma innej drogi niż ryzykowanie i spotykanie się. Skąd ta druga osoba ma wiedzieć, że chcemy stworzyć związek? Myślę, że przychodzi taki moment samotności, że lęk jest mniejszy niż cierpienie samotności albo nadzieja jest większa niż lęk - i to jest często taki moment, kiedy zaczyna się jednak szukać. Portale randkowe to najbezpieczniejszy start, nie kosztuje wysiłku, można "spotykać" ludzi nie ruszając się z miejsca, a ze spotkaniem interesującej osoby: trzeba pocałować wiele żab, zanim któraś zamieni się w księcia albo księżniczkę :-)

~Kirke: A czy uważa Pani, że ludzie są sobie przeznaczeni? To znaczy -czy każdy ma kogoś kto jest mu przeznaczony i prędzej czy później spotka taką osobę?

Maria Rotkiel: Myślę, że jest wiele osób dobrze do nas pasujących, jest grupka osób bardzo dobrze do nas pasujących, i pewnie kilka osób za które wskoczylibyśmy w ogień i vice versa. Jednak w ciągu całego życia może spotkamy 2 idealnie do nas pasujące, pewnie 10 bardzo dobrze pasujących i około 20 dobrze pasujących. Albo nie spotkać idealnie pasujących nigdy, tylko dobrze pasujące - to jest ruletka, ale nie chodzi o znalezienie jednej jedynej osoby, ale powiedzmy te kilka, z którymi mamy bardzo dużą szansę stworzenia fantastycznego związku, nad którym chce nam się pracować.

Apparently: A czy to nie jest tak, że to jest błędne koło (wyłożone ładnie np. w "Nieznośnej lekkości bytu" Kundery), że jak jesteśmy z kimś - to po jakimś czasie pragniemy odetchnąć i być wolnym, wyswobodzić się, być sami, a jak jesteśmy sami - to pragniemy być z kimś?

Maria Rotkiel: Nie musi tak być, są związki, w których jak się jest to jeszcze bardziej chce się być, albo rzeczywiście związki, z których chce się uciec, nawet w samotność - w błędnym kole które zostało przywołane w pytaniu problemem jest pewnie brak równowagi pomiędzy swobodą/ niezależnością a byciem razem/ byciem my - jeśli jest za dużo my, a zbyt mało jest czasu dla siebie - wtedy związek zaczyna dusić.

SympatiaPlus: To ostatnie pytanie, nasz czat dobiegł końca. Zapraszamy do kolejnej rozmowy w każdą środę o 19. A wszystkich samotnych zachęcamy do rejestracji w serwisie SympatiaPlus.

ZOBACZ TAKŻE: