Serwis dla ludzi marzących o poważnym związku

Jak poradzić sobie z odrzuceniem?

Jak radzić sobie z odrzuceniem, cierpieniem i niespełnionymi nadziejami? Czy układać sobie życie z kimś, kto wciąż myśli o byłym partnerze? Czy być z osobą, której uczuć nie jesteśmy pewni? Odpowiedzi na te i inne pytania szukaliśmy na czacie wraz z psycholog Marią Rotkiel, opiekunką merytoryczną serwisu doboru partnerskiego SympatiaPlus. Przeczytaj zapis czata.

~zalamana: Mam problem. Uprawiałam z moim chłopakiem seks, ponieważ mnie do tego zmusił, a potem mnie zostawił. Bardzo go kochałam, dlatego zgodziłam się na stosunek. Nie mogę wytrzymać, kocham go bardzo. Od dwóch miesięcy płaczę i mam depresję.

Maria Rotkiel: Szanowna Pani, rozumiem, że taka sytuacja, kiedy zgadzała się Pani na sytuacje niezgodne ze sobą dla dobra związku, a potem partner ten związek przerwał – to bardzo trudna rzecz. Myślę jednak, że jeśli partner wymaga od Pani rzeczy, na które nie jest Pani gotowa, to taki związek raczej nie ma przyszłości. Rozumiem, że w tej chwili jest to dla Pani bardzo trudne.

Dwa miesiące to nadal świeża sprawa i czasami dopiero po około pół roku życie wraca do normy. Sytuacja obniżonego nastroju, braku apetytu, bezsenność – jeśli zdarza się po konkretnym zdarzeniu jak rozstanie, nie jest z punktu widzenia psychologicznego depresją, ale właśnie reakcją adaptacyjną do tego zdarzenia. Jeśli jednak ten stan będzie się przedłużał (powyżej pół roku), proponuję skontaktować się ze specjalistą, psychologiem lub psychiatrą, którzy pomogą poradzić sobie ze stratą.

Polub nas! 

Polub nas na Facebooku!


~karolka: Czy to prawda, że na niespełnioną miłość najlepszym lekarstwem jest nowa miłość?

Maria Rotkiel: Nie, to typowy mit. Jest to pomocne tylko wtedy, jeśli szuka się związku tylko po to, by nie być samemu. Wtedy owszem, pierwsza lepsza osoba - chętna do związku - rozwiązuje problem, ale czy o to w związku chodzi? Warto dać sobie czas na domknięcie emocjonalne poprzedniej relacji, zanim zacznie się kolejną.

~kryptolog: Moja żona zmieniła się nie do poznania. Pomijam, że mnie unika, nie zwraca na mnie uwagi, nie śmieje się już z moich żartów. To chyba wina jej wielce poważnej pracy, zrobiła się z niej taka "sztywna baba", uważająca na każde słowo, bo przecież jej już nic nie wypada! Jak jej przemówić do rozsądku? Jak ją odzyskać? Wierzyłem, że zawsze będziemy razem, ale to nie ta sama kobieta, którą tak pokochałem.

Maria Rotkiel: Przede wszystkim proszę porozmawiać z nią o tym, co Pan zauważa ostatnio w relacji. Nie wydaje mi się, że jest sens ukrywać Pana niepokój i uczucie odtrącenia. Jeśli zacznie Pan poszukiwać cudownych sposobów na odzyskanie żony, to Pan stanie się odpowiedzialny za związek, za jego jakość i trwanie, a to oboje państwo powinni nad nim pracować. Dlatego warto na początku porozmawiać z żoną – bez obwiniania, tylko zauważając zmianę, która raczej nie jest dla Państwa korzystna.

Jak skutecznie randkować w sieci? - przeczytaj porady

delfinek74: Jakoś tak się składa, że ja też chyba sobie nie radzę ze związkami. Może problem tkwi w tym, ze mieszkam za granicą i obawiam się o problemy językowe, a z kobietami z polonii mam ten problem, że traktują mnie jak kumpla – i tyle.

Maria Rotkiel: Zastanawiam się, w jaki sposób nawiązuje Pan znajomości, że Polki traktują Pana jako kumpla? Może Pan podchodzi do nich raczej jako "kumpel", a nie jak mężczyzna wobec atrakcyjnej kobiety – dlatego tak reagują. Myślę też, że kłopoty językowe można rozwiązać nauką, chęcią i cierpliwością. Powodzenia.

~pati: Mam taki problem, że jestem bardzo nieśmiała. Mam 23 lata i nigdy jeszcze z nikim się nie spotykałam. Mam 2 bilety na koncert, a nie mam z kim iść. Podoba mi się pewien kierowca autobusu, nigdy z nim nie rozmawiałam i nie wiem, czy wypada – i jak mam go zaprosić na koncert. Nie wiem nawet, czy on jest wolny.

Maria Rotkiel: Myślę, że nad nieśmiałością warto popracować z terapeutą, jednak w sytuacji, którą Pani opisuje, trzeba zadać sobie pytanie, co Pani straci albo zyska, unikając działania lub próbując. Jeśli wycofa się Pani, pójdzie Pani sama. Jeśli zagai go Pani – może się okazać, że jest w związku lub jest niezainteresowany, ale też może być Pani przychylny. Zatem, tylko próbując, może Pani zyskać w tej sytuacji. Myślę, że warto spróbować. Może warto dojechać na pętlę i sprawdzić, czy jest zainteresowany rozmową i znajomością?

Jak poradzić sobie po odejściu partnera? - przeczytaj porady

Jak się uwolnić od toksycznego związku?

~sylwiaa23: Czy można ułożyć sobie życie z kimś, kto tak naprawdę myśli jeszcze o swojej byłej? Kiedyś w złości powiedział, że nic do mnie nie czuje, że jest ze mną tylko tak… a jesteśmy razem rok. Czy to wszystko możliwe? Czy jest jakiś sens nas? Nie chcę, żeby odchodził, bardzo go kocham. Jego słowa sprawiły mi ból, bo my jesteśmy raczej idealni, nigdy się nie kłócimy itp.

Maria Rotkiel: To trudna sytuacja. Pytanie, czy powiedział tak tylko pod wpływem złości, czy też pod wpływem złości był z Panią szczery. Nie wiem, jaka jest to sytuacja – musiałaby go Pani o to zapytać i być gotowa na każdą odpowiedź. Jeśli jednak on nie jest zaangażowany, to taki związek będzie raczej rozczarowujący i prędzej czy później się skończy. Pani swoją miłością nie stworzy związku za dwoje, on też musi chcieć i się angażować. Tylko wtedy związek może zmierzać w kierunku ideału. Brak kłótni nie jest jeszcze oznaką "idealności" związku. Może świadczyć o wielu innych rzeczach.

~Sławek: Nie wiem, czy to tzw. stereotypowy syndrom sanatoryjny, ale moja kobieta właśnie przebywa na turnusie i mimo tego, że zawsze jej ufałem i chyba ufam, to dziwnie się czuję, gdy dzwoniąc do niej, ona odbiera i wychodzi z pokoju. Następnie tłumaczy, że to tylko koleżanka przyszła na herbatę, choć wyraźnie poza damskim głosem słychać męski. Boję się jej zranić, zadając dziwne pytania, gdyż zawsze odpowiada, że bardzo jej zależy, aby nie zniszczyć tego, co dotychczas zbudowaliśmy i nie robi nic złego. Czy nie jestem zbyt naiwny?

Maria Rotkiel: Nie wiem, dlaczego powinien Pan zakładać, że partnerka chce coś przed Panem ukryć? Jeśli do tej pory nie dawała Panu powodów do zwątpienia w jej szczerość lub uczciwość, dlaczego teraz powinien się Pan martwić? Można tą sytuację także zinterpretować jako chęć zachowania prywatności w czasie rozmowy z Panem, a nie jako ukrywanie, że jest z Panem związana.

boks_sds.jpg

~wisnia: Mój ostatni związek rozpadł się z powodu mojej obsesyjnej zazdrości. Mój partner tego dłużej nie mógł wytrzymać. Nasza znajomość rozpoczęła się w pracy. Później partner zmieniał miejsce pracy, a ja podejrzewałam, że w każdym nowym miejscu pracy będzie szukał okazji do flirtu. Czy jest jakaś rada dla mnie, aby pozbyć się niezdrowej zazdrości?

Maria Rotkiel: Tak, proszę podjąć psychoterapię, ponieważ jest duże prawdopodobieństwo, że w kolejnym związku będzie Pani podobnie reagować i podobnie związek się zakończy.

~marakuja: Trzy razy po kolei byłem rzucamy przez dziewczyny po kilku miesiącach związku. Starałem się, zakochiwałem, zabiegałem i finał był zawsze podobny. Co to znaczy? Czy coś jest ze mną nie tak? Jakie błędy popełniam?

Maria Rotkiel: Może kłopot polega na tym, że stara się Pan za bardzo? Może warto spokojniej rozpoczynać znajomości? Dać też partnerkom przestrzeń do starania się? Zastanawiam się także, jakie kobiety Pan wybiera? Może tutaj także kryć się powód rozczarowań. Warto się nad tym zastanowić.

~malaja: Mnie nurtuje inne pytanie: jak poradzić sobie w sytuacji, gdy partner po roku związku postanawia wyjechać za granicę, podejmuje decyzję, której nie konsultuje z drugą osobą? Podejmuje decyzję, planuje przyszłość i jest zdziwiony, gdy druga osoba nie chce zmienić dla niego całego swojego życia. Dwie strony są zawiedzione, ale żadna nie potrafi zrezygnować z siebie i swoich planów.

Maria Rotkiel: Moja pierwsza myśl jest taka, że w tym związku raczej nie było partnerstwa i brania odpowiedzialności za drugą osobę. Dlatego też taka decyzja nie była konsultowana czy podejmowana wspólnie. Warto się zastanowić, czy wcześniej nie było symptomów "niezależności" od siebie, a to był po prostu kolejny objaw takiej sytuacji, tylko dużo poważniejszy. Zastanawiam się też, czy w takiej sytuacji, kiedy widzi Pani, że partner nie uwzględnia Pani i Pani planów przy podejmowaniu swoich decyzji, warto (i bezpiecznie jest) wyjeżdżać z nim za granicę? Będąc daleko od domu, znajomych i przyjaciół, takie zachowania partnera mogą być dla Pani jeszcze trudniejsze.

~essa_: Po czym poznać, że druga strona jest tak samo zaangażowana jak ja w związek? Mam wrażenie, że to ja wykazuję więcej inicjatywy, częściej dzwonię itp., a mój partner, jeśli ja tego nie zrobię pierwsza, potrafi nie odzywać się kilka dni. Czy jest to znak, że jemu nie zależy tak jak mnie?

Maria Rotkiel: Nie zawsze tak jest, chociaż czasami rzeczywiście o tym to świadczy. Często to my przyzwyczajamy partnera do takich zachowań. Jeśli przez tygodnie albo miesiące my wykazujemy więcej inicjatywy i działań, to on uczy się, że to my mamy o to dbać i "rozleniwia" się w kontakcie. Jeśli taka sytuacja Pani nie odpowiada albo Panią niepokoi – warto to z nim omówić i ustalić bardziej "sprawiedliwe" angażowanie się. Nie wiem, czy Pani partner ma świadomość sytuacji, czy dla niego jest to "norma" w tym związku; warto porozmawiać i zobaczyć, jak on widzi tą sytuację i może uda się coś zmienić.

~rozwodka: Jestem w trakcie rozwodu z mężczyzną, z którym byłam 7 lat. Wciąż go kocham, nie radzę sobie z tym, wciąż płaczę, nie mam na nic ochoty – pomimo że już rok nie jesteśmy razem. Co najważniejsze, nie potrafię z nikim stworzyć związku i boję się, że nikt nie będzie na tyle dobry i nie zastąpi mi mojego męża. Nie wiem, co mam robić.

Maria Rotkiel: Zastanawiam się, czy rozwód jest z Pani inicjatywy. Jeśli to Pani podjęła taką decyzję - pomimo miłości do męża - to rozumiem, że w związku działo się źle. Jeśli to mąż podjął taką decyzję, mam wrażenie, że kłopotem jest tutaj przyjęcie jej i pogodzenie z rozstaniem pomimo przywiązania do niego. Oczywiście, że przez jakiś czas – nawet parę lat – może być Pani trudno się zaangażować w nowy związek. Najpierw musi się Pani ponownie nauczyć żyć bez niego.

Pani wątpliwości i ból są zrozumiałe dla niepogodzenia się ze stratą, ale proszę mi wierzyć, po jakimś czasie będzie Pani inaczej patrzyła na swoje życie i przyszłość. W tej chwili powinna Pani zadbać o siebie i postarać się pogodzić z sytuacją. Nie warto w tej chwili wybiegać w przyszłość. Nie wiemy, jak będzie, a tworząc czarne scenariusze, cierpi Pani bardziej. Można nauczyć się żyć i być szczęśliwym bez osoby, którą się kochało.

~Kika24: Jestem z chłopakiem od sylwestra zeszłego roku. Mieliśmy przerwę po kłótni. Nigdy nie powiedział mi, że mnie kocha. Powtarzał mi, że nie chce poważnego związku, ale lubi spędzać ze mną czas. Współżyjemy i gdy jesteśmy ze sobą, jest pięknie. Widzę nieraz w jego oczach uczucia, choć o nich nie mówi. Może to tylko pozer i tracę z nim czas. Powinnam z nim być? Jeżeli tak, to co powinnam zmienić…

Maria Rotkiel: Myślę, że jeśli traktuje Panią kochająco i czule i jedyną rzeczą, jakiej Pani brakuje, to deklaracje słowne, to myślę, że warto mu dać czas, żeby dojrzał i oswoił się z tym związkiem. Jak rozumiem, on unika deklarowania się, że ten związek jest poważny, że myśli o Pani poważnie. Mam bardziej do Pani pytanie – jak długo może mu Pani dać czas i przestrzeń na dookreślanie i przywiązywanie się do Pani? Jak długo może być Pani cierpliwa?

Jeżeli tak, jak jest, jest dobrze, a Pani się nie spieszy, to może warto przez jakiś czas po prostu się cieszyć tym, co jest. Bez tworzenia ramek wokół tej relacji. Czasami brak presji i "etykietowania" związku pozwala partnerowi oswoić się i poczuć bezpiecznie w związku, co spowoduje coraz większe zaangażowanie.

Maria Rotkiel specjalizuje się w psychoterapii par i rodzin, jest też merytorycznym opiekunem serwisu SympatiaPlus.pl, który specjalizuje się w dobieraniu partnerów. Na czatach spotykamy się z ekspertką w każdą środę o godz. 19.

- Zapraszam Państwa do rozmowy ze mną - mówi psycholog. - Ze względu na to, iż od wielu lat zajmuję się terapią par i rodzinną, mogę służyć Państwu swoim doświadczeniem, kompetencjami i wiedzą w kwestiach uczuciowych i partnerskich. - Potrafię doradzić, jak utrzymać zdrową i szczęśliwą relację, jak dbać o partnerów, ale także, jak ich właściwie wybrać lub jak rozwiązać kłopotliwe sytuacje w kontaktach z bliskimi. Podpowiem jak utrzymać rodzinę i szczęśliwy związek, tak żeby wszystkie relacje były dla Państwa jak najdłużej źródłem radości, miłości i powodzenia.

Przeczytaj pełny zapis czata - wejdź tutaj

Smutek ma wiele twarzy - zobacz niezwykłą galerię

ZOBACZ TAKŻE: