Serwis dla ludzi marzących o poważnym związku

Kocham go mocniej niż on mnie

Zastanawiasz się czasem, dlaczego on nie dzwoni do ciebie tak często jak ty do niego? Twój partner spędzać piątkowe wieczory z kumplami niż z tobą? Może po prostu ty kochasz go bardziej niż on ciebie? Wspólnie z psycholog Marią Rotkiel, staraliśmy się znaleźć odpowiedź na pytanie: "Jak sprawić, by partner bardziej się starał?"

ukkp: Mój partner izoluje mnie od swego życia. Ma jakieś kłopoty i to spowodowane złym zachowaniem z wcześniejszych lat życia. Nie chce mi powiedzieć, o co chodzi i każe mi czekać na rozwiązanie tych spraw. Mówi, że mam być cierpliwa i że jak się skończy w jego życiu zły czas, to będzie już normalnie. Kocham go bardzo, ale czasami boję się, że to może tylko taka gra, aby nie być ze mną tak na sto procent.

Choć z drugiej strony wiem, że mnie kocha, bo jest bardzo czuły i ciepły wobec mnie, ma do mnie ogrom troski i ciepła. Mówi mi, że jestem jedyna i na zawsze. Czy to normalne, że nie chce mnie włączyć do swego życia? Jesteśmy razem dwa lata, ale nadal mnie nikomu nie przedstawił. Jego rodzina wie o mnie, ale ja chciałabym już ich poznać.

Maria Rotkiel: Nie wygląda to dobrze. Pyta Pani, czy to normalne – uważam, że nie jest normalne to, że kłopoty partnera i styl radzenia sobie z nimi, wymagają odcięcia Pani od jego prywatnego życia. Nie wróży to dobrze i wyobrażam sobie, że w takiej sytuacji czuje się Pani mało bezpiecznie. Może warto zawiesić związek - aż do czasu rozwiązania przez niego tej sytuacji albo wyklarowania, co takiego dzieje w jego życiu.

klarrrra: Czy są jakieś triki, które pomogą sprawdzić, czy partner w ogóle nas kocha, czy jest z nami tylko z przyzwyczajenia? Mam wrażenie, że tylko mnie już zależy. Jesteśmy ze sobą trzy lata, mieszkamy razem.

Maria Rotkiel: Nie ma niezawodnych trików - wiele kobiet "udaje" odejście albo brak zainteresowania, żeby zmotywować lub sprawdzić partnera. Jednak takie sztuczki często mają przeciwny skutek – zniechęcają go. Nie jestem zwolenniczką "trików", ponieważ jest to forma manipulacji - a to pierwszy krok do toksycznego związku.

Norek2121: Jak udowodnić partnerce, że ją naprawdę kocham? Ona odnosi wrażenie, że mi już nie zależy, a wcale tak nie jest.

Maria Rotkiel: Najlepiej zacząć od rozmowy - zapytać partnerkę, po czym poznawała, że wcześniej był Pan zaangażowany. Co takiego widziała, co ją przekonywało, że Panu zależy. Po takiej rozmowie będzie Pan wiedział, na jakie sygnały ona czeka.

mimimi: A co zrobić, kiedy on ma obsesję na moim punkcie? Miłość przerodziła się chyba w coś toksycznego. Dzwoni do mnie po kilkanaście razy dziennie, kontroluje mnie i sprawdza co robię, z kim i gdzie jestem? Wiem, że mnie kocha, ja go też. Jak mu wytłumaczyć, że potrzebuję więcej wolności?

Maria Rotkiel: Proponuję spotkanie z psychologiem - najlepiej jako terapia par. Czasami tak silne przywiązanie może stawać się niebezpieczne, jeśli taki partner zaczyna wierzyć, że ukochana osoba chce odejść albo nawet tylko trochę się odsuwa. Profesjonalna pomoc może pomóc ustabilizować taką relację i wyciszyć zaborczego partnera.

Gastria: Jak radzić sobie z uzależnieniem partnera, np. od komputera, gier czy hazardu. Chodzi o moment, kiedy to nałóg staje się ważniejszy od ukochanej osoby? Jak sobie z tym radzić?

Maria Rotkiel: Myślę, że sytuacja wygląda na ogół tak - osoba uzależniona zakochuje się i przez jakiś czas zaangażowanie odsuwa jej uwagę od nałogu, ale po jakimś czasie, kiedy związek się stabilizuje i uczucia nie są już tak przytłaczające, uzależnieni wracają do swojego nałogu. Inną sytuacją jest, kiedy w długoterminowym związku powoli obserwujemy rozwój uzależnienia ukochanej osoby.

Ponownie odeślę tutaj do specjalisty - najlepiej do terapeuty uzależnień, z którym można porozmawiać o sygnałach ostrzegawczych i sposobach dbania o siebie i wspieranie zdrowienia partnera - jednak warto pamiętać, że "radzenie sobie" z nałogiem partnera to często początek współuzależnienia, dlatego pomoc specjalisty jest ważna. Z nałogiem partnera nie powinno się "sobie radzić".

myszozwierz: Próbuję od dłuższego czasu zakończyć związek. Kocham partnera, niestety dzieli nas odległość i nie widzę u niego zaangażowania. Problem polega na tym, że dużo bardziej zależy mu na jego byłej dziewczynie, obecnie przyjaciółce (od 7 lat). Wiem o tym, że pytał ją o to, czy go kocha. Czy na podstawie takiej przesłanki powinnam zakończyć związek?

Maria Rotkiel: To bardzo trudne pytanie. Jeśli jest Pani z nim szczęśliwa, pomimo takich wątpliwości, to proszę z nim zostać, jednak jeśli te troski stale Panią martwią, to czy jest sens tkwienia w związku, w którym Pani cierpi?

baner_300x100.jpg

klarrrra: Czy w ogóle można stworzyć związek i on będzie normalnie się rozwijał, jeśli już na początku wiadomo, że jedna strona bardziej się stara?

Maria Rotkiel: Tak, rzadko kiedy oboje partnerów stara się dokładnie tak samo na początku związku. Jednak chodzi o to, żeby nie stało się to zwyczajem - czyli jeśli drugi partner po kilku, kilkunastu miesiącach nie uruchamia zaangażowania i troski, to raczej nie rokuje to dobrze.

kimka: Bardzo chciałabym wyjść za mąż. Czy fakt, że mój partner od wielu lat przekłada rozmowę o ślubie, oznacza, ze może wcale mnie nie kocha?

Maria Rotkiel: Nie, kochanie i gotowość do małżeństwa lub lęk to zupełnie różne rzeczy. Można kochać osobę, ale być niepewnym siebie i pełnym lęku, czy nasza decyzja jest dobra, czy damy sobie radę, czy sprostamy oczekiwaniom, odpowiedzialności, "dorosłości", jaka wiąże się z małżeństwem. Każdy z nas ma jakieś wzorce małżeństwa, których nauczył się w domu rodzinnym - i czasami te wzorce bardzo utrudniają decyzję o małżeństwie. Małżeństwo jest o tyle trudne, że nie można po prostu "zerwać". Myśl o rozwodzie - procedurze, reakcjach rodziny - powoduje, że wiele osób obawia się małżeństwa - pomimo, że kochają drugą osobę.

Krzysiek_11582: Jesteśmy razem trzy miesiące, dzieli nas spora odległość. Jest mi z nią dobrze, jej ze mną też, ale nigdy nie usłyszałem od niej "kocham", choć czyny mówią to za nią. Mam wrażenie, że boi się tego powiedzieć. Dlaczego? Czy mamy przyszłość? Czy to dąży donikąd?

Maria Rotkiel: Trzy miesiące to nadal krótki okres. Jeśli widzi Pan sygnały przywiązania - to bardzo dobrze, proszę być cierpliwym i dać jej czas, a pewnie usłyszy Pan to, na co Pan czeka.

traktorek Zawsze mi się wydawało, że nie jestem dość dobra, że nie zasługuję na miłość porządnego faceta i pomimo mojego ogromnego zaangażowania - każdy ode mnie odchodził. Może to jest coś we mnie, może kocham za mocno i osaczam, a oni uciekają?

Maria Rotkiel: Tak, może tak być. Może też tak bardzo chce Pani z kimś być, że mężczyźni wybierani przez Panią, nie byli odpowiedni, zaangażowani itd. Praca nad poczuciem własnej wartości bardzo poprawia jakość i trwałość tworzonych relacji. To da się zmienić!

marttita: Niedługo mój partner wyjeżdża do pracy za granicę i nie chcemy tego zepsuć. Co powinniśmy zrobić?

Maria Rotkiel: Rozumiem, że nie ma możliwości, żeby wyjechali Państwo razem? Warto przygotować plan spotkań (konkretne daty zaznaczone w kalendarzu), uzgodnić spotkania na czacie lub najlepiej przy użyciu kamerek, tak, żeby kontakt był jak najbardziej intensywny - pomimo odległości - i omówienie radzenia sobie z pokusami, które się pojawią.

Polub nas! 

Polub nas na Facebooku!

 

pastor_wielebny: A jak sprawić, aby partnerka się nie "czepiała" przy każdej okazji? Sprawianie, aby partner bardziej się starał zakrawać może o chorobliwą zazdrość.

Maria Rotkiel: Tak, czasami z partnerem jest wszystko w porządku, ale partnerki potrzebują dużo więcej czułości, niż przeciętny partner może dawać. Krytykujące i niezadowolone partnerki to jeden z najczęstszych powodów chłodu w związku i coraz mniejszego zainteresowania partnerów.

duszek: Jestem mężatką od 17 lat, a mój mąż wiecznie ma pretensje, że nie dzwonię do niego w ciągu dnia tyle razy co on do mnie. Wypomina mi, że nie przytulam się do niego tyle, ile by on chciał. Kocham go, ale mnie męczy takie udowadnianie sobie, że jest się ważnym. Może ze mną jest coś nie tak?

Maria Rotkiel: Przypuszczam, że wszystko z Panią jest w porządku, ale potrzeba bliskości i kontaktu małżonka jest większa niż Pani. Wiele par ma podobny kłopot. Warto znaleźć jakiś kompromis, czyli np. Pani może okazywać czasami nieco więcej zainteresowania, wiedząc, że mąż tego potrzebuje, a on ze swojej strony, rozumiejąc, że Pani nie jest aż tak wylewna, mógłby czasami "przetrzymać" impuls, np. do wydzwaniania. Pamiętając, że jeśli czasami się Pani wytęskni przez cały dzień, będzie Pani wobec niego czulsza. Chodzi o wypracowanie takiej równowagi w związku, gdzie małżonkowie czują się uszanowani w swoich potrzebach, ale nie przytłoczeni potrzebami drugiej osoby.

myszozwierz: Zastanawiam się nad jedną rzeczą: czy istnieje możliwość, że nieświadomie dobieram sobie partnerów, którzy nie rozliczyli się ze związkami z przeszłości? Już trzeci raz mi się to zdarza. Dodam, że nie wiedziałam o tym, jak wygląda sytuacja, dopóki nie zaangażowałam się w te związki. Co na to poradzić i dlaczego coś takiego mi się przydarza?

Maria Rotkiel: Zastanawiam się, czy wierząc, że nie będzie Pani szczęśliwa w związku - nie wybiera Pani podświadomie partnerów, którzy nie są tak naprawdę dostępni i wolni. Często się tak zdarza. Tutaj pomoże psychoterapeuta i praca nad Pani poczuciem wartości i przekonaniami o związkach.

Gastria: Co zrobić, kiedy partner wylicza nam pieniądze i jest skąpy? Albo wypomina, że wydajemy pieniądze na bezsensowne rzeczy? Jak wtedy reagować?

Maria Rotkiel: Przede wszystkim porozmawiać z nim, jakie on ma wyobrażenia odnośnie spraw finansowych w związku, co jest sensownym zakupem, a co fanaberią? Czy te reguły stosują się także do jego wydatków? Ważne jest znalezienie złotego środka - tak, żeby on nie był przerażony wizją ruiny finansowej, a Pani nie czuła się jak żebrak. Inną kwestią jest niezależność finansowa - warto dbać o własne, nawet drobne "zaskórniaki", które przeznaczamy na swoje sprawy. Warto to rozwiązać jak najszybciej, ponieważ temat finansów często rozbija związki.

grzegorj: Jestem z dziewczyną cztery lata. Początki były trudne, ona - dziewczyna po przejściach (depresja). Kocham ją, oboje się staramy, a problem polega na tym, że bardzo się różnimy podejściem do życia, stylem, czy nawet zasadami wyprowadzonymi z domu, np. w seksie ona jest bardzo nieśmiała, spokojna, wstydliwa, ciągle blokuje moje fantazje, a ja odwrotnie. Albo - ja jestem rodzinny, ona nie.

Czy to ma sens? Dodam, że męczy to strasznie, te ciągłe przepychanki o zasady. Oboje mamy silne osobowości. Mam koleżanki, które widzę, że odpowiadają moim wzorcom i miesza mi to w głowie. Ale kocham moją dziewczynę i tu pojawia się czasem rozdarcie - w którym kierunku powinno to pójść?

Maria Rotkiel: Takie docieranie się czasami trwa lata, jednak jeśli to Pana niepokoi, to czasami warto spotkać się wspólnie z terapeutą par, by usprawnić taki proces "docierania się”.

Sylvan: Co zrobić, gdy dziewczyna straszy mnie, że mnie zostawi, jeśli do niej nie przyjadę, bo np. wolę spotkać się ze znajomymi? Dodam, że spotykam się z nią cztery razy w tygodniu, a ona chciałaby codziennie.

Maria Rotkiel: Myślę, że ta groźba o zostawieniu Pana brzmi trochę jak miła obietnica. Jeśli jest tak zaborcza, to nie jestem pewna, czy ten związek przetrwa.

elizka: Co zrobić, jeżeli partner wybiera spotkania z kolegami spędzone na grach czy przy piwku?

Maria Rotkiel: Pytanie: jak często się tak dzieje? Jeśli raz na jakiś czas partner chce robić coś innego, niż spotkać się z Panią, to jest to normalne zachowanie. Będąc w związku nadal powinno się mieć swoich znajomych, pasje, zainteresowania. To zdrowe i bardzo służy związkowi.

Arisa: Czasami jestem strasznie zazdrosna o partnera, prawdopodobnie przez poprzedni związek, bo byłam źle traktowana. Ufam obecnemu partnerowi i bardzo go kocham, on też mnie bardzo kocha, bo gdy koleżanki sobie za dużo wyobrażają, to je "odpycha", mówi mi o wszystkim sam. Czuję jednak ten niezdrowy ścisk w żołądku, ale milczę, nie chcąc wyjść na zołzę.

Maria Rotkiel: Myślę, że jeśli obecne uczucia spowodowane są wspomnieniami poprzedniego związku,  to znaczy, że nie do końca poradziła Pani sobie z przeszłością i przenosi ją Pani na obecny związek. W takich sytuacjach zawsze doradzam terapię, żeby nie obciążać obecnej relacji.

paula: Jesteśmy po ślubie prawie dwa lata. Teściowie ciągle wyciągają pieniądze od mojego męża, ja mam już tego dosyć, bo chcę, żebyśmy się wybudowali. Dodatkowo mój mąż pracuje za granicą - przed ślubem obiecał, że znajdzie pracę na miejscu. Bardzo go kochałam, ale teraz zastanawiam się, jak długo jeszcze ze sobą wytrzymamy. Czy może coś Pani poradzić?

Maria Rotkiel: Proszę odbyć z mężem poważną rozmowę i zastanowić się wspólnie, jak to małżeństwo będzie wyglądało za kilka lat i czy Pani, wychodząc za mąż, właśnie na to się zgadzała? Tutaj niestety wchodzi w grę temat lojalności wobec rodziny, ale jak rozumiem Pani - jako małżonka - jest jego najbliższą rodziną. Chyba, że w odczuciu męża on nadal bardziej jest synem niż mężem...

Przeczytaj pełny zapis czata na czat.onet.pl.

Zobacz inne porady Marii Rotkiel:

Jak skutecznie szukać miłości?

Gorąco w sypialni czy wspólne wartości? – który związek ma szansę na przetrwanie?

Związek po zdradzie - co dalej?

ZOBACZ TAKŻE: